Sairis
It"s all about me.... Me, myself, and I
O mnie
Sairis
22
,
xxxxxxx
Wszystko co musicie wiedzieć jest tu. Wystarczy przeczytać, zainteresować się. Ale pamiętajcie: ciekawość to pierwszy stopień do piekła...
"Serce nigdy nie ma zmarszczek... ono ma blizny..."
Moje "portfolio" ;-))
Statystyki
Tyle osób zaciekawiło moje życie
 
9184
Tyle osób zechciało mi pomóc i z komentowało
 
1800
Tyle osób zostanie zapamiętanych
 
11427


A tu macie kilka fajnych cytacików i piosenek


Łzy - "Czasami, ot tak"
"Czasem chcę używać słów, których nie wypada mi mówić
Czasem myślę o rzeczach, których nie powinnam robić
Godzinami wpatruję się w ściany, jakby to tam ukryta była prawda
Czasem wydaje mi się, że jestem w domu wariatów

Skoro już jestem tu, nie zatrzymujcie mnie
Jeśli mnie znasz, to wiesz, zrobię co chcę

Wyobrażam sobie czasem jakby to było skoczyć głową w dół
Wyobrażam sobie czasem jakby to było uderzyć głową w stół
A obok mnie dwie czerwone duże plamy
Zwisające bezwładnie ręce na nich nożem cięte rany

Czasem to wszystko ma sens kiedy przychodzisz tutaj
Czasem wystarczy twe spojrzenie abym wiedziała, jak mam na imię
Godzinami wpatruję się w ciebie, jakbyś to ty był ukrytą prawdą
Czasem wydaje mi się, że jestem w domu wariatów

Skoro już jestem tu, nie zatrzymujcie mnie
Jeśli mnie znasz, to wiesz, zrobię co chcę

Wyobrażam sobie czasem jakby to było skoczyć głową w dół
Wyobrażam sobie czasem jakby to było uderzyć głową w stół
A obok mnie dwie czerwone duże plamy
Zwisające bezwładnie ręce na nich nożem cięte rany

Wyobrażam sobie czasem, jakby to było, gdybym nie była tu
Wyobrażam sobie czasem ciebie i mnie i nasz szklany stół
Jemy wspólnie śniadanie pamiętasz przecież kiedyś tak było.. 























Gaudeamus igitur, iuvanes dum sumus!
















"Vive et me ama"








Miłość jest jak wiatr, nie widzisz jej, 
lecz czujesz...




















Zbrodnia, kara, grzech, litr wina...
tak historia się zaczyna...





















"Kochać kogoś,-znaczy
widzieć w nim cuda
dla innych niedostrzegalne"
                                 
                          
[ B.Prus]






"Szczęście to śpiew i muzyka.
Szczęście to uśmiech, który rozwesela.
Szczęście to....
....mieć przyjaciela"




















"Miłość jest radością świata,
słońcem życia, wesołą 
melodią na puistyni"
                      
[B. Prus]


  












"Ruch zasłon...
ucieczka światła.
A we mnie
lekka struna zgasła.
Serce twe daleko,
dłonie zimne dwie.
A ja tak bym chciała
byś znów dotknął mnie... "
















"Wszyscy ludzie popełniają błędy
ale...
obłudnik je ukrywa,
nałogowiec powtarza
a człowiek uczciwy 
naprawia.."
                      
[Jean Febre]






   














" Cierpienie jest najlepszym nauczycielem"
                                                        [Ajschylos]

   
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Notki
<marquee> Things will never be the same </marquee> sobota, 06 grudzień 2008, 21:32

 

 

Studiuję już trzeci miesiąc. Studenci to specyficzni ludzie. Zwłaszcza ci na dziennych. Mają zupełnie inne podejście do życia i inne przemyślenia niż przeciętny człowiek. Można się z nimi pokłócić na każdy temat, bo każdy ma w pewnym stopniu wypracowane poglądy. Jest możliwość rozmowy na tematy dotyczące spraw codziennych, gustów czy konwersacje stricte o sensie życia. W każdym bądź razie przebywanie w takim towarzystwie zmienia człowieka. Po trzech miesiącach moje poglądy stają się coraz bardziej dopracowane. Napisałam tak skomplikowany wstęp, a przecież na myśli miałam coś bardzo banalnego: imprezy. W ten weekend udałam się do katowickich klubów. Fakt ten odsłonił przede mną zmianę moich oczekiwań. Ku mojemu zaskoczeniu lepiej się czułam w klubie o dosyć wysublimowanym stylu, z ludźmi o wyraźnym charakterze niż w przeciętnej dyskotece. Wyżelowani chłopcy w białych koszulkach śmieszą mnie. Ich sposób bycia jest dla mnie w pewnym sensie zabawny. To jest tak, jakby chcieli sobie dodać pewności siebie i zamaskować braki np.: intelektualne odpowiednim strojem. Sądzą, że ten ubiór i typ zachowania jest taki modny. Suprise! Nie jest. Przynajmniej nie jest dla mnie, albo już nie jest dla mnie. To nie tak, że zawsze mi się podobali tacy mężczyźni, bo tak nie było. Intrygujący jest fakt, że kiedyś tak tego nie postrzegałam, i nie interpretowałam ich sposobu zachowania w ten sposób. I nie wiem czy to dobrze, czy nie, bo takie myślenie to z mojej strony forma wywyższania się. Że ja niby taka nie jestem. A być może jestem, ale to jak postrzegamy samych siebie nigdy nie jest adekwatne do rzeczywistości.

<marquee> Ucha nadstawiam, słucham jak gra. Muzyka we mnie - w muzyce ja... </marquee> niedziela, 23 listopad 2008, 21:55

 

Ludzie wrażliwi inaczej. Jak wiele jest osób kochających muzykę na tyle, że pozwalają jej zdominować swoje życie. Dźwięki… Jak ogromny mają wpływ na nasze życie. Starałam się być osobą racjonalną i wybrać zawód z pewnym pożytkiem społecznym. Dlatego też nie związałam swojego losu z muzyką. Jednakże słabości do niej się nie wyrzekłam. Nie potrafię. Jedna nuta odmienia moje życie. Jedna barwa głosu wybija z uznanego rytmu. Odziera ze złudzeń i perfidnie wprowadza nowe marzenia. I przyjdzie mi cierpieć, bo realizacja ich jest nikła. Nadzieja?? Co ma nadzieja do nie spełnionych marzeń. Nic… Czuje się jak dziecko, moja rzeczywistość nabrała innych, obcych dla mnie kształtów. Nie mówię nic, patrzę czujnie… takie obce, takie obce to wszystko. Już nie moje, bo jego głos, obudził inną cześć mnie. Jak długo i ile jeszcze razy czyjś glos powoła do życia nowy fragment mojej duszy??

 

Wyrzeknij się.
Zapominasz czym jest uśmiech
Zapominasz czym jest uczucie

Więc wyrzeknij się
Wyrzeknij się muzyki

Odrzucasz promienie nadziei
Odrzucasz szczerość istnienia

Więc wyrzeknij się
Wyrzeknij się muzyki

Przyjmujesz racjonalizm
Przyjmujesz egoizm
Mówię, wyrzeknij
się!!!

Przecież ona jest nie użyteczna!
Przecież nie ma racji bytu!
Przecież jest taka staromodna!
Przecież nie nadąża za modą!

Wyrzeknij się!!!
 

<marquee> You're headed for disaster 'cos you never read the signs... </marquee> niedziela, 09 listopad 2008, 15:12

 

Może najpierw o zdjęciu :) Jest zrobione w mojej rodzinnej miejscowości, z balkonu domu, w którym mieszkam :) Oczywiście zostalo pomniejszone i jakośc jest gorsza od orginału, ale gdybym tego nie zrobiła nie mogłabym go tu wrzucić :)

Nadal studiuje :) Jest wporządku i daje radę :) Hymm oprócz nauki na zajęcia, mój czasu pochłaniają treningi :) Na uczelni trenuje karate, a oprocz tego zaczełam interesowac się lekkoatletyką :) Myślałam, jeszcze o zajęciach z tańca, ale jak narazie nie mam partnera, a bez niego to ciężko jest tańczyć.

Przez pewnien czas miałam lekkiego doła. Mój były uparł sie i bardzo intensywnie chciał do mnie wrocić :/ Zdarzały się dni gdy odcinałam się od społeczności internetowych i komorkowych, tylko po to by uzyskac spokój. Każde jego słowo, wspominanie przeszłości i piękne kłamstwa męczą mnie pod względem psychicznym. Naszczęście dałam sobie z tym rade :) Moje otoczenie również mnie wspierało podczas tej sytuacji, m.in jedna z osob czytająca tego bloga :) Dziękuję Olu :* Oczywiście muszę podziękować też innym czytającym mój pamiętnik, bo tez mnie wspieraliście :):) :*:*

Czasem myśle o sobie jako o "zimnej suce". Bo przecież bywam taka. Odmawiam facetom usilnie i uparcie. Nie chce sie z nimi spotykać. Będę musiala nad tym popacowac, bo przeciez nie moge tak funkcjonować :/ To wszystko wynika z doświadczenia i z tego, że juz sie spażyłam. Coż - zimna i niedostępna - taką rolę obecnie odgrywam.

<maquee> Chłopaki mówią, że jestes piękna... </marquee> czwartek, 16 październik 2008, 16:57

 

Nareszcie znalazłam troche czasu żeby coś to skrobnąc. A więc były pytania gdzie studiuję. Żeby rozwiac wątpliwości odpowem: Katowice :) Staram się zaznajomic z zyciem tu.

Czego mi najbardziej brakuje: rodziny, zwierząt i przyjacioł. Niestety brakuje mi tu osoby do której bym się mogła tak bezinteresownie przytulić. Kogoś kto by mnie znał na tyle, żeby móc mi pomóc gdy jest mi źle. Wiedział co mnie cieszy, a co smuci. Ale niestety tu nie mam nikogo, dopiero gdy wacam do domu znajdują się takie osoby.

Jak mi sie mieszka?? W sumie współlokatorki mam bardzo fajne i mieszkanie wporządku. Położone obok parku. Minusem jest to, że praktycznie w mieszkaniu nigdy nie jestem sama. Zawsze ktoś jest, mimo ze jest nas tylko 4. A ja przyzwyczajona do osobnego pokoju i całego piętra dla siebie odrobine mecze się z tym brakiem prywatności.

Hymm szkoła. Szkoła jest ok. Poznaje nowych ludzi na uczelni i teraz jest już lepiej niz na początku, kiedy nie znałam nikogo. Licze, że będzie dobrze ;)

W sumie notatka awiera same praktyczne rzeczy, a nie przemyslenia, ale to też jest ważne :):)

<marquee> Turn your car around.... </marquee> niedziela, 28 wrzesień 2008, 21:42

 

Hymm obrazka chyba nie musze komentować. Poprostu staram się w to wierzyc, nie ważne jak podle sie czuje.

Jutro wyprowadzka. W większości jestem juz spakowana, trza tylko załadować to do auta. Cieszę się na wyjazd, bo jak juz pisałam lubie zmiany :) Zmiany sa dobre. Nie moge sie doczekac nowych wyzwań i ludzi. Tak, lubie brac na siebie jak najwięcej a poźniej męczyć się z wykonaniem wszystkiego na czas. Wtedy wiem, że żyje, bo działam. Mimo wszystko obawiam sie też tego co mnie tam czeka. Wiadomo - będe tam sama. I wszystko takie obce, ja dziewczyna przyzwyczajona do malych metropoli udaje się do jednego z największych polskich miast. Jednakże, będzie dobrze. Musi.

Wczoraj spędziłam bardz przyjemną noc... w sumie pracowałam, ale nie przeszkadzało mi to poznac wielu miłych ludzi. Wśród grona facetów byl jeden który zwrócił moją uwage. Sporo starszy bo o około 8 lat, wykazywał wyraźne zainteresowanie moja osobą. A ja skupiając się na jego działaniach, dyskredytowałam innych zainteresowanych. Po co o nim pisze?? Dlatego, że czasem taka duża rożnica wiekowa jest dobra. Zupełnie inaczej rozmawia się, flirtuje z takim facetem. I taki tez facet dojrzale przyjmuje odmowe...

<marquee> ...Did I make it that easy towlak right in and out of my life? ... </marquee> środa, 17 wrzesień 2008, 21:18
















Myslałam, że pewne sprawy sa za mną... Myślałam, że jestem na najlepszej drodze do uwolnienia sie od nich... Myliłam się...

Myślami coraz częściej do niego wracam i do tego czasu gdy bylismy razem. Przez długi czas zdażalo mi sie to żadko a teraz znów, od początku. Kiedy widze ich wspólne zdjęcia czuje potworny ból. Pojawia się samoistna myśl, że to mogłam być ja. Kiedy widze jej wyznania do niego, czuje sie tak jakbym w środku miała ogromna bryłe lodu. Mój organizm zatrzymuje sie, napinaja sie wszystkie mięśnie, oczy uparcie wpatrują, powstaje próznia i mdli. I tak bardzo mdli...

Jednak wiem, że gdyby on znow zapytal czy bym do niego wrociła, moja odpowiedź brzmialaby nie... Ponieważ wiem, że on nie jest mnie wart. Pat.

Wiem tez jeszcze jedna rzecz :) Że sobie z tym poradze :) wiem, ze jesem wystarczająco silna by to prztrwać. Mam ochote znów sie ranić, ale nie zrobie tego. Ten bol jest zupelnie inny od tego który odczuwałam na początku. Ten ból już mam oswojony...

<marquee> All I want to do is be more like me, and be less like you... </marquee> sobota, 06 wrzesień 2008, 13:08

Dzis będzie bez foteczki bo pisze z nowego kompa. Juz kilka razy próbowalam dodacnową fotke, ale jak na złośc nic się nie chciało dodac :/

Co do lokum to znalazlam. Zapowiada się miłe mieszkanie i na to mam nadzieje. Za niecaly miesiąc się wyprowadzam.I będzie new beginning.

Co u mnie słychać? a żyje sobie powoli. Nie łapie większych dołoow, nastruj mi dopisuje. Mysle o zbliżającej się przeprowadzce, o tym co mnie tam czeka...

Ostatnio pomimo dobrego nastroju sama sobie go próbuje popsuć. W jaki sposób?? Mysle o swoim ciele, coraz bardziej go neinawidząc, bo mi sie wydaje ogromne :/ i nie to, że nie lubie ludzi o większych gabarytach, bo wręcz przeciwnie dla mnie nie liczy się rozmiar. Ale nie liczy sie rozmiar kogoś innego, natomiast liczy sie mój rozmiar. Nie potrafie patrzeć na siebie tak jak patrze na innych. Jestem w stosunku do siebie bardzo krytyczna. Jem gora 3 posilki dziennie, co teraz ograniczam do dwoch, biegam przez około 5 dni w tygodniu. Mimo to ciągle czuje potrzebe doskonalenia się, a przecież sam ideal został stworzony przez moją wypaczona wyobraźnie. I tak zamyka się błędne koło, bo przeciez tak naprawde nigdy nie osiągne tego ideału. Round and round and round...

<marquee> ...darkness around the sun... </marquee> niedziela, 03 sierpień 2008, 23:59

















Hymm nie pojawiały się u mnie ostatnio notki, bo wiodę sobie spokojne życie i nie chciałam go zakłocać. Spokojne w tym sensie, że obywam sie bez większych psychicznych dołów. Można powiedzieć, że odnalazłam równowage, i mimo, że coś dzieje się nie po mojej myśli, a ludzie okazują sie nie być takimi jakimi się wydają to daje sobie z tym rade. Wyciągłam wnioski z minionych sytuacji i nie powtarzam starych błędów. Ogólnie to wakacjuje na maksa. Cóż wkońcu to najdłuższe wakacje w życiu więc musze je wykorzystać.

Dostałam się na dzienne studia ;) niestety nie na mój wymarzony kierunek, ale na inny który tez mnie interesował. Więc za dwa miechy opuszczam domowe pielesze i wybieram się na podróż w nieznane. Wybieram się w tą podróż z uśmiechem na ustach. Jak narazie szukam jakiegoś lokum bo przeciez gdzies musze stacjonować :D
<marquee> "... i złudzeń nie miej, że coś zmienić może się..." </marquee> czwartek, 10 lipiec 2008, 23:29






















Jejku, ale ten los perfidny jest. Zawsze ma w zanadrzu jakąś niespodzianke, niestety najczęściej niemiłą. Już myślałam, że mam z nim spokój, że radze sobie a on zniknął z mego życia na zawsze. A tu figa. Spełnia swoją "obietnicę": "...że nigdy nie da mi spokoju". On jest znów bardzo miły, prawi komplemetny. Pfff!!!! Mam już gdzies jego komplementy, nie zależy mi na nich. Poszłam dalej i nie chce wracać do tego co było. I sam jest winien takiej postawy jaką mam teraz.  Sam zniszczył to jaka byłam. A ja sama natomiast stworzyłam to jaka jestem. I tak jak pisałam kilka notek wcześniej, nie dam sie zranić. Nawet tak naiwne osoby jak ja wyciągają wnioski z pewnych sytuacji życiowych.  I akurat w tym przypadku to rozum wygra z sercem. Nie pozwole by obudziło we mnie jakiekolwiek uczucie w stosunku do niego. 

A teraz piosenka, która w pewnym sensie oddaje sens notki która napisałam. Znów nie moje klimaty, ale jestem otwarta :)  Może powyższa nota nie jest zbyt jasna, ale dla mnie bardzo klarowna, just moje myśli ;)

Kasia Cerekwicka: "Nie ma nic"

"Myślałeś, że silna jestem, lecz myliłeś się
Zadałeś cios prosto w serce, zmieniając życia sens
Dziś ołowiane słowa te, co lekkim puchem były
Już nic nie znaczą dla mnie, zupełnie tak jak ty.
Bez ciebie żyć jakoś będę, jeszcze zdziwisz się
Jak szybko, jeszcze tobie zabraknie mnie...

Ref.
Nie ma nic, co mogło by sprawić, że znów popłyną łzy
Od teraz ja, tak jak i ty z kamienia serce mam
Nie ma nic, co mogło by sprawić, że zechcę z tobą być
Od teraz ja mam zamiast serca zimny głaz.


Czy tęsknie znów, pytam siebie, lecz odpowiedz znam
I wciąż płakałam po kryjomu, zasłaniając twarz
Coś pękło we mnie i juz nigdy więcej nie pozwolę
By ktoś mnie zranił, tak jak ty zraniłeś mnie
Bez Ciebie żyć jakoś będę jeszcze zdziwisz się
Jak szybko, jeszcze tobie zabraknie mnie


Ref.
Nie ma nic, co mogło by sprawić, że znów popłyną łzy
Od teraz ja, tak jak i ty z kamienia serce mam
Nie ma nic, co mogło by sprawić, że zechcę z tobą być
Od teraz ja mam zamiast serca zimny głaz


Czasami brak mi sił, by przetrwać te, lecz to nie znaczy nic
I złudzeń nie miej, że coś zmienić może się
I wiedz, że nigdy już nie będzie nas....


Ref.
Nie ma nic, co mogło by sprawić, że znów popłyną łzy
Od teraz ja, tak jak i ty z kamienia serce mam
Nie ma nic, co mogło by sprawić, że zechcę z tobą być
Od teraz ja mam zamiast serca zimny głaz."



<marquee> lepsze jutro?? czy było wczoraj?? </marquee> środa, 02 lipiec 2008, 22:50




















Pffff i po wynikach. Dla zainteresowanych zdałam mature :] Z jednych przedmiotów jestem zadowolona z innych nie. Cóż... teraz to i tak nie istotne. Przedemną okres oczekiwania. Kolejnego. Wcześniej czekałam na wyniki a teraz czekam na decyzje uczelni czy mnie przyjmą na studia. Obstawiłam kilka szkół i zobaczymy jak będzie.
Ogólnie to daje rade. Tylko jakoś od tych wyników czuje się tak jakby mi ktoś przywalił cegłą w głowę. Jestem strasznie rozkojarzona, myle podstawowe fakty i źle wykonuje najprostsze polecenia np: odkładałam prostownice, i zamiast położyć ja na szafce, to położyłam na ziemi, natomiast wtyczke położyłam na szfce. Nie wiem co się dzieje, może to taka rekacja na stres.
Co do ostatniej notki i "przyjaciela" to szczerze mam to gdzieś. Jakoś to po mnie spływa, tak jak i wiele innych rzeczy, które niby powinny być dla mnie wazne. Aaaaaa mam to wszystko gdzieś...


To już minęło....odeszło w dal
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Ci którzy chcieli być zapamiętani
 





















Gdyby kogś kiedyś zainteresowało co czuję, 
to niech przeczyta moje wiersze







"Życie to teatr 
każdy w nim gra
Ciągle słychać szydercze hahaha
Udajemy siebie
oszukujemy, że żyjemy w niebie.
Sprawiamy wrażenie szczęśliwych
I bardzo ckliwych.
Każdy z nas jest aktorem
Co wygłasza swą rolę barytonem.
Czemu nie zdejmiemy maski?
Bo to są dla nas kaski,
które nas chronią
przed prawdziwego życia wonią.
Czy myślisz, że jesteś naturalna?
 Nie, to tylko gra
bezsensownie banalna..."







" Wsłuchuję się 
w życie
I nie wiem
co słyszę
Patrzę na życie
I nie wiem 
czym jest życie
Widzę śmierć
I nie wiem
co to
Nie wiem
co robię
nie wiem
kim jestem
Na pytania
moje odpowiesz mi???"

















"Ból i smutek
to przyjaciele,
którzy nigdy mnie nie opuszczą.
To najlepsi przyjaciele,
którzy zawsze ze mną będą.
To moi bliscy,
którzy często mi towarzyszą.
To moje domeny,
z którymi spędziłam wiele czasu.
To moje ucieczki,
które zawsze na mnie czekają.
To moje zakątki,
które zawsze mnie skryją.
To najgorsi wrogowie,
z którymi nigdy nie wygram..."
 
























"Kiedy do mnie przyjdziesz,
by dać mi swój uśmiech.
Kiedy do nie przyjdziesz,
by dać mi szczęście.
Kiedy do mnie przyjdziesz,
bym dała ci serce.
A przyjdziesz wogóle?"













"Miłość to złudzenie,
Miłość to wiatr,
Miłość to objawienienie,
Na które czeka cały świat"











"I znów odejdziesz,
powiesz to koniec.
I znów odejdziesz
zostawisz mnie.
I znów odejdziesz
w życia błoto
A ja zaschnę na nogawce twych spodni.
A ja odejdę w cień...."








" Odejdź gdy 
nie jest za późno.
Odejdź szybko,
proszę.
Odejdź i nigdy
nie wracaj.
Moje srece jest pust
brak w nim ciebie.
Odejdź z moim 
pożegnaniem na ustach
....Twój ból z czasem minie....
...A ja kiedyś w twej pamięci zginę..."

                                 Dla Irka
























"Ogień
Ja płonę
Ty płoniesz
Odmieniamy się
przez siebie w
liczbie mnogiej
i pojedynczej
On płonie
Ona płonie
To koniec liczbypojedynczej
teraz jest już mnoga
My płoniemy
My pło-nie-my
My je-ste-śmy
My ży-je-my
I spalamy się
w sobie..."
















"Sama jestem,
nikt do mnie nie puka.
Jest ze mną cisza na wszystko głucha.
Czasami tylko słychać kroki,
lecz omijają te drzwi.
Dlaczego nie ma Ciebie?!
Gdzie jesteś mój chlebie?
Tobą się żywić i pić,
tylko otwórz, otwórz te drzwi!"





















"Czemu nie wiedzisz
przechodzisz obok i uśmiechasz się.
Czy ty widzisz?
Czy ty czujesz?
Czy ty wiesz?
Co czujesz patrząc na mnie?
Bo ja poprostu czuję...
Czuję- twój gorący oddech
Czuję- twój piękny uśmiech
Czuję- twoją twarz
Czuję twoje słowa
Chyba czuję....
miłość."














"Ja-
Kim jestem
Kim będę
Kim byłam...
Wędrowcu czy 
mnie lubiłeś?
A może znienawidziłeś?
Może wzbudziłam twoją sympatię?
A może apatię?
Co czuję
Co myślę
Co robię...
Wędrowcu czy
zraniłam cię?
A może zaskoczyłam?
Może złamałam ci serce?
A może chcę tylko więcej i więcej?
JA
krótkie słowo
wiele znaczeń.
Spójrz na mnie 
i odpowiedz
na moje pytanie 
sensu istnienia"





Zobacz serwisy INTERIA.PL