| O mnie |
 |
| Sairis |
22 ,
xxxxxxx |
| Wszystko co musicie wiedzieć jest tu. Wystarczy przeczytać, zainteresować się. Ale pamiętajcie: ciekawość to pierwszy stopień do piekła... |
| "Serce nigdy nie ma zmarszczek... ono ma blizny..." |
| Moje "portfolio" ;-)) |
|
| Statystyki |
Tyle osób zaciekawiło moje życie
9184
|
Tyle osób zechciało mi pomóc i z komentowało
1800
|
|
Tyle osób zostanie zapamiętanych
11427
|
|

A tu macie kilka fajnych cytacików i piosenek
Łzy - "Czasami, ot tak" "Czasem chcę używać słów, których nie wypada mi mówić Czasem myślę o rzeczach, których nie powinnam robić Godzinami wpatruję się w ściany, jakby to tam ukryta była prawda Czasem wydaje mi się, że jestem w domu wariatów
Skoro już jestem tu, nie zatrzymujcie mnie Jeśli mnie znasz, to wiesz, zrobię co chcę
Wyobrażam sobie czasem jakby to było skoczyć głową w dół Wyobrażam sobie czasem jakby to było uderzyć głową w stół A obok mnie dwie czerwone duże plamy Zwisające bezwładnie ręce na nich nożem cięte rany
Czasem to wszystko ma sens kiedy przychodzisz tutaj Czasem wystarczy twe spojrzenie abym wiedziała, jak mam na imię Godzinami wpatruję się w ciebie, jakbyś to ty był ukrytą prawdą Czasem wydaje mi się, że jestem w domu wariatów
Skoro już jestem tu, nie zatrzymujcie mnie Jeśli mnie znasz, to wiesz, zrobię co chcę
Wyobrażam sobie czasem jakby to było skoczyć głową w dół Wyobrażam sobie czasem jakby to było uderzyć głową w stół A obok mnie dwie czerwone duże plamy Zwisające bezwładnie ręce na nich nożem cięte rany
Wyobrażam sobie czasem, jakby to było, gdybym nie była tu Wyobrażam sobie czasem ciebie i mnie i nasz szklany stół Jemy wspólnie śniadanie pamiętasz przecież kiedyś tak było..

Gaudeamus igitur, iuvanes dum sumus!

"Vive et me ama"
Miłość jest jak wiatr, nie widzisz jej, lecz czujesz...

Zbrodnia, kara, grzech, litr wina... tak historia się zaczyna...

"Kochać kogoś,-znaczy widzieć w nim cuda dla innych niedostrzegalne" [ B.Prus]
"Szczęście to śpiew i muzyka. Szczęście to uśmiech, który rozwesela. Szczęście to.... ....mieć przyjaciela"

"Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią na puistyni" [B. Prus]

"Ruch zasłon... ucieczka światła. A we mnie lekka struna zgasła. Serce twe daleko, dłonie zimne dwie. A ja tak bym chciała byś znów dotknął mnie... "

"Wszyscy ludzie popełniają błędy ale... obłudnik je ukrywa, nałogowiec powtarza a człowiek uczciwy naprawia.." [Jean Febre]

" Cierpienie jest najlepszym nauczycielem" [Ajschylos]
| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
|
|
|
<marquee> Things will never be the same </marquee>
sobota, 06 grudzień 2008, 21:32
|

Studiuję już trzeci miesiąc. Studenci to specyficzni ludzie. Zwłaszcza ci na dziennych. Mają zupełnie inne podejście do życia i inne przemyślenia niż przeciętny człowiek. Można się z nimi pokłócić na każdy temat, bo każdy ma w pewnym stopniu wypracowane poglądy. Jest możliwość rozmowy na tematy dotyczące spraw codziennych, gustów czy konwersacje stricte o sensie życia. W każdym bądź razie przebywanie w takim towarzystwie zmienia człowieka. Po trzech miesiącach moje poglądy stają się coraz bardziej dopracowane. Napisałam tak skomplikowany wstęp, a przecież na myśli miałam coś bardzo banalnego: imprezy. W ten weekend udałam się do katowickich klubów. Fakt ten odsłonił przede mną zmianę moich oczekiwań. Ku mojemu zaskoczeniu lepiej się czułam w klubie o dosyć wysublimowanym stylu, z ludźmi o wyraźnym charakterze niż w przeciętnej dyskotece. Wyżelowani chłopcy w białych koszulkach śmieszą mnie. Ich sposób bycia jest dla mnie w pewnym sensie zabawny. To jest tak, jakby chcieli sobie dodać pewności siebie i zamaskować braki np.: intelektualne odpowiednim strojem. Sądzą, że ten ubiór i typ zachowania jest taki modny. Suprise! Nie jest. Przynajmniej nie jest dla mnie, albo już nie jest dla mnie. To nie tak, że zawsze mi się podobali tacy mężczyźni, bo tak nie było. Intrygujący jest fakt, że kiedyś tak tego nie postrzegałam, i nie interpretowałam ich sposobu zachowania w ten sposób. I nie wiem czy to dobrze, czy nie, bo takie myślenie to z mojej strony forma wywyższania się. Że ja niby taka nie jestem. A być może jestem, ale to jak postrzegamy samych siebie nigdy nie jest adekwatne do rzeczywistości. |
|
Komentarzy:
10
|
|
<marquee> Ucha nadstawiam, słucham jak gra. Muzyka we mnie - w muzyce ja... </marquee>
niedziela, 23 listopad 2008, 21:55
|

Ludzie wrażliwi inaczej. Jak wiele jest osób kochających muzykę na tyle, że pozwalają jej zdominować swoje życie. Dźwięki… Jak ogromny mają wpływ na nasze życie. Starałam się być osobą racjonalną i wybrać zawód z pewnym pożytkiem społecznym. Dlatego też nie związałam swojego losu z muzyką. Jednakże słabości do niej się nie wyrzekłam. Nie potrafię. Jedna nuta odmienia moje życie. Jedna barwa głosu wybija z uznanego rytmu. Odziera ze złudzeń i perfidnie wprowadza nowe marzenia. I przyjdzie mi cierpieć, bo realizacja ich jest nikła. Nadzieja?? Co ma nadzieja do nie spełnionych marzeń. Nic… Czuje się jak dziecko, moja rzeczywistość nabrała innych, obcych dla mnie kształtów. Nie mówię nic, patrzę czujnie… takie obce, takie obce to wszystko. Już nie moje, bo jego głos, obudził inną cześć mnie. Jak długo i ile jeszcze razy czyjś glos powoła do życia nowy fragment mojej duszy??
Wyrzeknij się.
Zapominasz czym jest uśmiech
Zapominasz czym jest uczucie
Więc wyrzeknij się
Wyrzeknij się muzyki
Odrzucasz promienie nadziei
Odrzucasz szczerość istnienia
Więc wyrzeknij się
Wyrzeknij się muzyki
Przyjmujesz racjonalizm
Przyjmujesz egoizm
Mówię, wyrzeknij
się!!!
Przecież ona jest nie użyteczna!
Przecież nie ma racji bytu!
Przecież jest taka staromodna!
Przecież nie nadąża za modą!
Wyrzeknij się!!!
|
|
Komentarzy:
3
|
|
<marquee> You're headed for disaster 'cos you never read the signs... </marquee>
niedziela, 09 listopad 2008, 15:12
|

Może najpierw o zdjęciu :) Jest zrobione w mojej rodzinnej miejscowości, z balkonu domu, w którym mieszkam :) Oczywiście zostalo pomniejszone i jakośc jest gorsza od orginału, ale gdybym tego nie zrobiła nie mogłabym go tu wrzucić :)
Nadal studiuje :) Jest wporządku i daje radę :) Hymm oprócz nauki na zajęcia, mój czasu pochłaniają treningi :) Na uczelni trenuje karate, a oprocz tego zaczełam interesowac się lekkoatletyką :) Myślałam, jeszcze o zajęciach z tańca, ale jak narazie nie mam partnera, a bez niego to ciężko jest tańczyć.
Przez pewnien czas miałam lekkiego doła. Mój były uparł sie i bardzo intensywnie chciał do mnie wrocić :/ Zdarzały się dni gdy odcinałam się od społeczności internetowych i komorkowych, tylko po to by uzyskac spokój. Każde jego słowo, wspominanie przeszłości i piękne kłamstwa męczą mnie pod względem psychicznym. Naszczęście dałam sobie z tym rade :) Moje otoczenie również mnie wspierało podczas tej sytuacji, m.in jedna z osob czytająca tego bloga :) Dziękuję Olu :* Oczywiście muszę podziękować też innym czytającym mój pamiętnik, bo tez mnie wspieraliście :):) :*:*
Czasem myśle o sobie jako o "zimnej suce". Bo przecież bywam taka. Odmawiam facetom usilnie i uparcie. Nie chce sie z nimi spotykać. Będę musiala nad tym popacowac, bo przeciez nie moge tak funkcjonować :/ To wszystko wynika z doświadczenia i z tego, że juz sie spażyłam. Coż - zimna i niedostępna - taką rolę obecnie odgrywam. |
|
Komentarzy:
6
|
|
<maquee> Chłopaki mówią, że jestes piękna... </marquee>
czwartek, 16 październik 2008, 16:57
|

Nareszcie znalazłam troche czasu żeby coś to skrobnąc. A więc były pytania gdzie studiuję. Żeby rozwiac wątpliwości odpowem: Katowice :) Staram się zaznajomic z zyciem tu.
Czego mi najbardziej brakuje: rodziny, zwierząt i przyjacioł. Niestety brakuje mi tu osoby do której bym się mogła tak bezinteresownie przytulić. Kogoś kto by mnie znał na tyle, żeby móc mi pomóc gdy jest mi źle. Wiedział co mnie cieszy, a co smuci. Ale niestety tu nie mam nikogo, dopiero gdy wacam do domu znajdują się takie osoby.
Jak mi sie mieszka?? W sumie współlokatorki mam bardzo fajne i mieszkanie wporządku. Położone obok parku. Minusem jest to, że praktycznie w mieszkaniu nigdy nie jestem sama. Zawsze ktoś jest, mimo ze jest nas tylko 4. A ja przyzwyczajona do osobnego pokoju i całego piętra dla siebie odrobine mecze się z tym brakiem prywatności.
Hymm szkoła. Szkoła jest ok. Poznaje nowych ludzi na uczelni i teraz jest już lepiej niz na początku, kiedy nie znałam nikogo. Licze, że będzie dobrze ;)
W sumie notatka awiera same praktyczne rzeczy, a nie przemyslenia, ale to też jest ważne :):) |
|
Komentarzy:
6
|
|
<marquee> Turn your car around.... </marquee>
niedziela, 28 wrzesień 2008, 21:42
|

Hymm obrazka chyba nie musze komentować. Poprostu staram się w to wierzyc, nie ważne jak podle sie czuje.
Jutro wyprowadzka. W większości jestem juz spakowana, trza tylko załadować to do auta. Cieszę się na wyjazd, bo jak juz pisałam lubie zmiany :) Zmiany sa dobre. Nie moge sie doczekac nowych wyzwań i ludzi. Tak, lubie brac na siebie jak najwięcej a poźniej męczyć się z wykonaniem wszystkiego na czas. Wtedy wiem, że żyje, bo działam. Mimo wszystko obawiam sie też tego co mnie tam czeka. Wiadomo - będe tam sama. I wszystko takie obce, ja dziewczyna przyzwyczajona do malych metropoli udaje się do jednego z największych polskich miast. Jednakże, będzie dobrze. Musi.
Wczoraj spędziłam bardz przyjemną noc... w sumie pracowałam, ale nie przeszkadzało mi to poznac wielu miłych ludzi. Wśród grona facetów byl jeden który zwrócił moją uwage. Sporo starszy bo o około 8 lat, wykazywał wyraźne zainteresowanie moja osobą. A ja skupiając się na jego działaniach, dyskredytowałam innych zainteresowanych. Po co o nim pisze?? Dlatego, że czasem taka duża rożnica wiekowa jest dobra. Zupełnie inaczej rozmawia się, flirtuje z takim facetem. I taki tez facet dojrzale przyjmuje odmowe... |
|
Komentarzy:
9
|
|
<marquee> ...Did I make it that easy towlak right in and out of my life? ... </marquee>
środa, 17 wrzesień 2008, 21:18
|

Myslałam, że pewne sprawy sa za mną... Myślałam, że jestem na najlepszej drodze do uwolnienia sie od nich... Myliłam się...
Myślami coraz częściej do niego wracam i do tego czasu gdy bylismy razem. Przez długi czas zdażalo mi sie to żadko a teraz znów, od początku. Kiedy widze ich wspólne zdjęcia czuje potworny ból. Pojawia się samoistna myśl, że to mogłam być ja. Kiedy widze jej wyznania do niego, czuje sie tak jakbym w środku miała ogromna bryłe lodu. Mój organizm zatrzymuje sie, napinaja sie wszystkie mięśnie, oczy uparcie wpatrują, powstaje próznia i mdli. I tak bardzo mdli...
Jednak wiem, że gdyby on znow zapytal czy bym do niego wrociła, moja odpowiedź brzmialaby nie... Ponieważ wiem, że on nie jest mnie wart. Pat.
Wiem tez jeszcze jedna rzecz :) Że sobie z tym poradze :) wiem, ze jesem wystarczająco silna by to prztrwać. Mam ochote znów sie ranić, ale nie zrobie tego. Ten bol jest zupelnie inny od tego który odczuwałam na początku. Ten ból już mam oswojony...
|
|
Komentarzy:
8
|
|
<marquee> All I want to do is be more like me, and be less like you... </marquee>
sobota, 06 wrzesień 2008, 13:08
|
Dzis będzie bez foteczki bo pisze z nowego kompa. Juz kilka razy próbowalam dodacnową fotke, ale jak na złośc nic się nie chciało dodac :/
Co do lokum to znalazlam. Zapowiada się miłe mieszkanie i na to mam nadzieje. Za niecaly miesiąc się wyprowadzam.I będzie new beginning.
Co u mnie słychać? a żyje sobie powoli. Nie łapie większych dołoow, nastruj mi dopisuje. Mysle o zbliżającej się przeprowadzce, o tym co mnie tam czeka...
Ostatnio pomimo dobrego nastroju sama sobie go próbuje popsuć. W jaki sposób?? Mysle o swoim ciele, coraz bardziej go neinawidząc, bo mi sie wydaje ogromne :/ i nie to, że nie lubie ludzi o większych gabarytach, bo wręcz przeciwnie dla mnie nie liczy się rozmiar. Ale nie liczy sie rozmiar kogoś innego, natomiast liczy sie mój rozmiar. Nie potrafie patrzeć na siebie tak jak patrze na innych. Jestem w stosunku do siebie bardzo krytyczna. Jem gora 3 posilki dziennie, co teraz ograniczam do dwoch, biegam przez około 5 dni w tygodniu. Mimo to ciągle czuje potrzebe doskonalenia się, a przecież sam ideal został stworzony przez moją wypaczona wyobraźnie. I tak zamyka się błędne koło, bo przeciez tak naprawde nigdy nie osiągne tego ideału. Round and round and round... |
|
Komentarzy:
7
|
|
<marquee> ...darkness around the sun... </marquee>
niedziela, 03 sierpień 2008, 23:59
|

Hymm nie pojawiały się u mnie ostatnio notki, bo wiodę sobie spokojne życie i nie chciałam go zakłocać. Spokojne w tym sensie, że obywam sie bez większych psychicznych dołów. Można powiedzieć, że odnalazłam równowage, i mimo, że coś dzieje się nie po mojej myśli, a ludzie okazują sie nie być takimi jakimi się wydają to daje sobie z tym rade. Wyciągłam wnioski z minionych sytuacji i nie powtarzam starych błędów. Ogólnie to wakacjuje na maksa. Cóż wkońcu to najdłuższe wakacje w życiu więc musze je wykorzystać.
Dostałam się na dzienne studia ;) niestety nie na mój wymarzony kierunek, ale na inny który tez mnie interesował. Więc za dwa miechy opuszczam domowe pielesze i wybieram się na podróż w nieznane. Wybieram się w tą podróż z uśmiechem na ustach. Jak narazie szukam jakiegoś lokum bo przeciez gdzies musze stacjonować :D |
|
Komentarzy:
6
|
|
<marquee> "... i złudzeń nie miej, że coś zmienić może się..." </marquee>
czwartek, 10 lipiec 2008, 23:29
|

Jejku, ale ten los perfidny jest. Zawsze ma w zanadrzu jakąś niespodzianke, niestety najczęściej niemiłą. Już myślałam, że mam z nim spokój, że radze sobie a on zniknął z mego życia na zawsze. A tu figa. Spełnia swoją "obietnicę": "...że nigdy nie da mi spokoju". On jest znów bardzo miły, prawi komplemetny. Pfff!!!! Mam już gdzies jego komplementy, nie zależy mi na nich. Poszłam dalej i nie chce wracać do tego co było. I sam jest winien takiej postawy jaką mam teraz. Sam zniszczył to jaka byłam. A ja sama natomiast stworzyłam to jaka jestem. I tak jak pisałam kilka notek wcześniej, nie dam sie zranić. Nawet tak naiwne osoby jak ja wyciągają wnioski z pewnych sytuacji życiowych. I akurat w tym przypadku to rozum wygra z sercem. Nie pozwole by obudziło we mnie jakiekolwiek uczucie w stosunku do niego.
A teraz piosenka, która w pewnym sensie oddaje sens notki która napisałam. Znów nie moje klimaty, ale jestem otwarta :) Może powyższa nota nie jest zbyt jasna, ale dla mnie bardzo klarowna, just moje myśli ;)
Kasia Cerekwicka: "Nie ma nic"
"Myślałeś, że silna jestem, lecz myliłeś się Zadałeś cios prosto w serce, zmieniając życia sens Dziś ołowiane słowa te, co lekkim puchem były Już nic nie znaczą dla mnie, zupełnie tak jak ty. Bez ciebie żyć jakoś będę, jeszcze zdziwisz się Jak szybko, jeszcze tobie zabraknie mnie...
Ref. Nie ma nic, co mogło by sprawić, że znów popłyną łzy Od teraz ja, tak jak i ty z kamienia serce mam Nie ma nic, co mogło by sprawić, że zechcę z tobą być Od teraz ja mam zamiast serca zimny głaz.
Czy tęsknie znów, pytam siebie, lecz odpowiedz znam I wciąż płakałam po kryjomu, zasłaniając twarz Coś pękło we mnie i juz nigdy więcej nie pozwolę By ktoś mnie zranił, tak jak ty zraniłeś mnie Bez Ciebie żyć jakoś będę jeszcze zdziwisz się Jak szybko, jeszcze tobie zabraknie mnie
Ref. Nie ma nic, co mogło by sprawić, że znów popłyną łzy Od teraz ja, tak jak i ty z kamienia serce mam Nie ma nic, co mogło by sprawić, że zechcę z tobą być Od teraz ja mam zamiast serca zimny głaz
Czasami brak mi sił, by przetrwać te, lecz to nie znaczy nic I złudzeń nie miej, że coś zmienić może się I wiedz, że nigdy już nie będzie nas....
Ref. Nie ma nic, co mogło by sprawić, że znów popłyną łzy Od teraz ja, tak jak i ty z kamienia serce mam Nie ma nic, co mogło by sprawić, że zechcę z tobą być Od teraz ja mam zamiast serca zimny głaz."
|
|
Komentarzy:
4
|
|
<marquee> lepsze jutro?? czy było wczoraj?? </marquee>
środa, 02 lipiec 2008, 22:50
|

Pffff i po wynikach. Dla zainteresowanych zdałam mature :] Z jednych przedmiotów jestem zadowolona z innych nie. Cóż... teraz to i tak nie istotne. Przedemną okres oczekiwania. Kolejnego. Wcześniej czekałam na wyniki a teraz czekam na decyzje uczelni czy mnie przyjmą na studia. Obstawiłam kilka szkół i zobaczymy jak będzie. Ogólnie to daje rade. Tylko jakoś od tych wyników czuje się tak jakby mi ktoś przywalił cegłą w głowę. Jestem strasznie rozkojarzona, myle podstawowe fakty i źle wykonuje najprostsze polecenia np: odkładałam prostownice, i zamiast położyć ja na szafce, to położyłam na ziemi, natomiast wtyczke położyłam na szfce. Nie wiem co się dzieje, może to taka rekacja na stres. Co do ostatniej notki i "przyjaciela" to szczerze mam to gdzieś. Jakoś to po mnie spływa, tak jak i wiele innych rzeczy, które niby powinny być dla mnie wazne. Aaaaaa mam to wszystko gdzieś...
|
|
Komentarzy:
4
|
|
| To już minęło....odeszło w dal |
|
|
Ci którzy chcieli być zapamiętani

Gdyby kogś kiedyś zainteresowało co czuję, to niech przeczyta moje wiersze
"Życie to teatr każdy w nim gra Ciągle słychać szydercze hahaha Udajemy siebie oszukujemy, że żyjemy w niebie. Sprawiamy wrażenie szczęśliwych I bardzo ckliwych. Każdy z nas jest aktorem Co wygłasza swą rolę barytonem. Czemu nie zdejmiemy maski? Bo to są dla nas kaski, które nas chronią przed prawdziwego życia wonią. Czy myślisz, że jesteś naturalna? Nie, to tylko gra bezsensownie banalna..."
" Wsłuchuję się w życie I nie wiem co słyszę Patrzę na życie I nie wiem czym jest życie Widzę śmierć I nie wiem co to Nie wiem co robię nie wiem kim jestem Na pytania moje odpowiesz mi???"

"Ból i smutek to przyjaciele, którzy nigdy mnie nie opuszczą. To najlepsi przyjaciele, którzy zawsze ze mną będą. To moi bliscy, którzy często mi towarzyszą. To moje domeny, z którymi spędziłam wiele czasu. To moje ucieczki, które zawsze na mnie czekają. To moje zakątki, które zawsze mnie skryją. To najgorsi wrogowie, z którymi nigdy nie wygram..."

"Kiedy do mnie przyjdziesz, by dać mi swój uśmiech. Kiedy do nie przyjdziesz, by dać mi szczęście. Kiedy do mnie przyjdziesz, bym dała ci serce. A przyjdziesz wogóle?"

"Miłość to złudzenie, Miłość to wiatr, Miłość to objawienienie, Na które czeka cały świat"

"I znów odejdziesz, powiesz to koniec. I znów odejdziesz zostawisz mnie. I znów odejdziesz w życia błoto A ja zaschnę na nogawce twych spodni. A ja odejdę w cień...."
" Odejdź gdy nie jest za późno. Odejdź szybko, proszę. Odejdź i nigdy nie wracaj. Moje srece jest pust brak w nim ciebie. Odejdź z moim pożegnaniem na ustach ....Twój ból z czasem minie.... ...A ja kiedyś w twej pamięci zginę..."
Dla Irka

"Ogień Ja płonę Ty płoniesz Odmieniamy się przez siebie w liczbie mnogiej i pojedynczej On płonie Ona płonie To koniec liczbypojedynczej teraz jest już mnoga My płoniemy My pło-nie-my My je-ste-śmy My ży-je-my I spalamy się w sobie..."

"Sama jestem, nikt do mnie nie puka. Jest ze mną cisza na wszystko głucha. Czasami tylko słychać kroki, lecz omijają te drzwi. Dlaczego nie ma Ciebie?! Gdzie jesteś mój chlebie? Tobą się żywić i pić, tylko otwórz, otwórz te drzwi!"

"Czemu nie wiedzisz przechodzisz obok i uśmiechasz się. Czy ty widzisz? Czy ty czujesz? Czy ty wiesz? Co czujesz patrząc na mnie? Bo ja poprostu czuję... Czuję- twój gorący oddech Czuję- twój piękny uśmiech Czuję- twoją twarz Czuję twoje słowa Chyba czuję.... miłość."

"Ja- Kim jestem Kim będę Kim byłam... Wędrowcu czy mnie lubiłeś? A może znienawidziłeś? Może wzbudziłam twoją sympatię? A może apatię? Co czuję Co myślę Co robię... Wędrowcu czy zraniłam cię? A może zaskoczyłam? Może złamałam ci serce? A może chcę tylko więcej i więcej? JA krótkie słowo wiele znaczeń. Spójrz na mnie i odpowiedz na moje pytanie sensu istnienia"
 |